Powstanie ziemi, czyli od wielkiego wybuchu do pojawienia się pierwszych organizmów

Nasza planeta, widziana jak niebieska kula, lekko spłaszczona na biegunach. Aby ją obejść wzdłuż równika, trzeba by pokonać 40000 kilometrów-to jej obwód. Jest otoczona gruba powloką gazową-atmosferą, która chroni ja przed promieniami słonecznymi. Ale ziemia nie zawsze wyglądała tak, jak dzisiaj. Gdy powstała4,5 miliona lat temu przypominała raczej piekielny kocioł. Na początku ziemia drżała pod gradem meteorytów, kawałków ciał niebieskich spadających z nieba. Każde uderzenie wyzwalało dużo energii, która wzmagała wewnętrzne ciepło planety. To ciepło wydostawało się na powierzchnię przez liczne wulkany. Według naukowców wszystko zaczęło się od wielkiego wybuchu. Powstał wtedy wszechświat. Potem ogromna chmura gazów i pyłów zaczęła bardzo szybko wirować wokół własnej osi. W samym środku tego wiru zaczęła świecić gwiazda-słońce. Wokół niej powstało 9 planet. Z powodu wrzącej lawy i dymu z wulkanów, powietrzem nie dało się oddychać. Stopniowo wyparte przez wulkany gaz i para wodna, przekształciły się w atmosferę. Ziemia się ochłodziła. Wciąż padało. Planetę pokrywał ogromny ocean. W tym oceanie ciepłej wody, około 3,5 miliarda lat temu, pojawiło się życie. Rozwinęły się mikroskopijne organizmy.